Jakub Lewandowski o proteście pod ratuszem: To mowa nienawiści

2024-02-05 12:24:20, Q4

„Ruda świnia do Berlina” – takie hasło padło podczas czwartkowej demonstracji Prawa i Sprawiedliwości pod włocławskim ratuszem. Słowa padły też z ust radnego Janusza Dębczyńskego. Do sytuacji odniósł się Jakub Lewandowski z Nowej Generacji, mówiąc o „mowie nienawiści”.

Czwartkowy „Marsz wolnych Polaków” pod włocławskim ratuszem przyniósł sporo emocji. Oprócz oskarżeń wobec rządu o łamanie konstytucji i bezprawne działania wobec prokuratury i mediów publicznych, padły też tam hasła, które można odnosić bezpośrednio do premiera Donalda Tuska, jak: „Ruda wrona orła nie pokona”, czy wreszcie cytowane wcześniej: „Ruda świnia do Berlina”, które wypowiedział także Janusz Dębczyński.
To mowa nienawiści – mówi o zdarzeniu Jakub Lewandowski z Nowej Generacji.

Według nas są to słowa karygodne. Są to słowa obrzydliwe, które noszą znamiona mowy nienawiści. Mowa nienawiści są to słowa, które obarczają kogoś negatywnymi emocjami, czy wreszcie przedstawiają go w bardzo złym świetle – tłumaczy – Ta mowa nienawiści miała charakter czysto polityczny, to jest bezpośrednie nawiązanie do premiera Tuska.

Jak dodał takie słowa mogą mieć tragiczne konsekwencje, czego przykładem jest morderstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, czy historia syna posłanki Platformy Obywatelskiej Magdaleny Filiks.

Tak naprawdę ten wczorajszy protest „Wolnych Polaków”, nie był protestem wolnych, tylko zniewolonych tą nienawiścią – mówi Jakub Lewandowski.

Z tym, że mamy do czynienia z mową nienawiści nie zgadza się Janusz Dębczyński.

Na naszej manifestacji nie było mowy nienawiści. Myślę, że każde tego typu wydarzenie niesie ze sobą pewne emocje, pewną ekspresję, jednak nikt nie był obrażany z imienia i nazwiska. Mało tego, my ze sceny tonowaliśmy pewne okrzyki, które były wznoszone przez uczestników – przekonuje radny Prawa i Sprawiedliwości.

Jak dodaje z mową nienawiści zetknął się na demonstracjach byłej opozycji i przywołuje symbol „ośmiu gwiazdek”. Ponadto według Janusza Dębczyńskiego „każda pikieta ma swoją ekspresję i nie zawsze są to słowa miłości”.

Jakub Lewandowski zapowiada, że kolejne takie sytuacje nie pozostaną bez konsekwencji wobec tych, którzy posługują się mową nienawiści i będą one zgłaszane odpowiednim służbom.

Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz