25 maja we Włocławku przedstawiciele lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową. Członkowie ugrupowania ostro skrytykowali politykę rządu Donalda Tuska, wskazując na problemy bezpieczeństwa, zadłużenia państwa oraz sytuacji w służbie zdrowia i spółkach Skarbu Państwa.
Poseł Joanna Borowiak przypomniała o fali fałszywych alarmów bombowych, które dotknęły m.in. polityków prawicy i matki prezydenta Polski, oraz o pogarszającej się sytuacji finansowej kraju.
Proszę państwa od kilkunastu dni nasz kraj pogrąża się w kompletnym chaosie. Przez kraj przetacza się fala fałszywych zawiadomień o zagrożeniu życia lub zdrowia – powiedziała poseł Borowiak, wskazujac, że "dziwnym trafem" dotykają one prawicowych mediów i polityków.
Dodała, że Polacy nie czują się bezpiecznie, a jej zdaniem finanse publiczne są w katastrofalnym stanie. Wskazała na 2 bilionowy deficyt budżetowy i rosnące zadłużenie.
Radny Jarosław Chmielewski skupił się na problemach ochrony zdrowia, jednak także i on zauważył rosnącce zagrożenie dla finansów publicznych wskazując, że w tej chwili każdy Polak "obciążony jest" długiem w wysokości ponad 56 tysięcy złotych z uwagi na zadłużenie państwa. Zwrócił uwagę, że pieniądze przeznaczone na obsługę długu publicznego mogłyby znacząco skrócić kolejki do lekarzy i poprawić dostęp do diagnostyki.
Radna Irena Vuković-Kwiatkowska mówiła z kolei o stratach spółek Skarbu Państwa i zagrożeniu dla polskiej gospodarki, wskazując na rosnące straty finansowe tych firm. Zarzuciła rzadzącym, że celowo osłabiają kondycję finansową tych podmiotów:
Nie o to chodzi żeby doprowadzić do ruiny polskie spółki Skarbu Państwa i polski budżet, ale wygląda na to, że rząd obecnie sprawujący władzę w Polsce taki ma zamiar – stwierdziła radna.
Przedstawiciele PiS apelowali o wcześniejsze podanie się rządu do dymisji, argumentując, że obecna władza nie radzi sobie z podstawowymi wyzwaniami dotyczącymi bezpieczeństwa fizycznego i finansowego Polaków.
Komentarze (0)