Wystawa w Zbiorach Sztuki. Mieczysław Woźnicki - artysta zapomniany

2022-02-23 10:38:02, Q4.pl

Mieczysław Woźnicki to osoba, która została zapamiętana przez włocławian jako zaangażowany i sumienny pedagog, nauczyciel rysunku technicznego, wychowawca, samotnik.  Wystawa przełamuje pamięć o Mieczysławie Woźnickim wyłącznie jako nauczycielu i ukazuje jego wielki, choć skrywany przez lata, talent i dorobek w dziedzinie rysunku oraz malarstwa.

Wykształcenie artystyczne zdobył na Poznańskiej Szkole Zdobniczej, rok później studiował na Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych u prof. Karola Tichego. Zawodowo pracował jako nauczyciel rysunku i malarstwa we włocławskich szkołach w latach 1946–1968, udzielał się także jako członek ZPAP w Ognisku Kultury Plastycznej, działającym przy Muzeum Kujawskim.

Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej posiada ponad 200 prac Mieczysława Woźnickiego. Przeważająca część z nich to rysunki ołówkiem, ale znajdziemy także te tworzone tuszem, węglem, barwne tempery czy akwarele, kilka prac w technice olejnej.

Dzieła M. Woźnickiego, ze względu na stosowane techniki, charakteryzują się monochromatycznością, zaś prac w kolorze jest niewiele w zbiorach muzeum. Tematy rysunków artysta zamykał w cyklach i tak najliczniejszy Portrety – ponad 70 dzieł, w których gros to wizerunki męskie.

Podobnymi cyklami są Głowy i Twarze. Kolejną liczną grupę przedstawień stanowią Taniec i muzyka oraz Obóz koncentracyjny – tak różne w tematyce, jak i w stylistyce.

Gdy już mowa o stylu M. Woźnickiego to należy podkreślić jego wspomnianą na początku wyjątkowość na tle innych twórców włocławskich. Artysta niezaprzeczalnie zrywa z realizmem przedstawień, modyfikując formy w różnych kierunkach. Abstrakcja, kubizm, futuryzm – w tych nurtach artysta próbuje swoich sił i to z powodzeniem.

W rysunkach przedstawiających tańczące pary chłopskie widać odniesienia do dzieł Zofii Stryjeńskiej, zaś niektóre przedstawienia pajaców czy arlekinów nawiązują w formach do obrazów Tadeusza Makowskiego. Linia w rysunkach M. Woźnickiego potrafi być cienka i plastyczna, by w innym dziele przeistoczyć się w gruby kontur, o ostrych kubistycznych rysach – widać dzięki temu, jak zmieniał się styl artysty.

Do budowania rzeczywistości na swoich dziełach wybierał właśnie albo wyraźne kontury, przy okazji posługując się mocno zaznaczoną plamą barwną (kontrast białe – czarne) lub szedł w zupełnie innym kierunku, rozcierając kontury, do tego stopnia, że jego linie były grube i niewyraźne. Co ciekawe, artysta miał zwyczaj nie datować swoich dzieł, jednak wiele z nich sygnował monogramem wiązanym „MW”.

Ekspozycja czynna do 13 marca 2022 r. w Zbiorach Sztuki przy ulicy Zamczej.

Fotorelacje


Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz