Zamknij [X]

Żeglarski Maraton na Zalewie

2020-07-01 12:14:02, Maciej Kowalczyk

W miniony weekend na włocławskim zalewie zaroiło się od białych żagli. Nie przypadkowo, bowiem w dniach od 26 do 28 czerwca żeglarze z całego kraju walczyli tu o prymat w Długodystansowych Mistrzostwach Polski Jachtów Kabinowych ANWIL CUP 2020. Zawody przygotował i przeprowadził już po raz XXII włocławski YACHT CLUB ANWIL.W uroczystości otwarcia zawodów wzięła udział (nie po raz pierwszy) Poseł Ziemi Kujawskiej na Sejm RP pani Joanna Borowiak, a „sakramentalna” formuła „Regaty ANWIL CUP 2020 uważam za otwarte” padła z ust Jarosława Chmielewskiego, Członka Zarządu ANWILU S.A., Sponsora Głównego Mistrzostw.

Wiele wydarzeniach sportowych, które w ponad czterdziestoletniej działalności „anwilowego” klubumiały miejsce w Marinie Zarzeczewo i na wodach Zalewu Włocławskiego można określić mianem historyczne. Tegoroczne regaty ANWIL CUP z pewnością do takich wydarzeń należą. Bardzo długo bowiem organizatorzy zawodów (jak i oczywiście sami zawodnicy) nie mieli pewności czy w ogóle uda się je przeprowadzić – z oczywistego względu, związanego z pandemią koronawirusa. Ale zachowując odpowiednie środki udało się...

Podkreślićwypada, że regaty ANWIL CUP wpisujące się w cykl rozgrywek Pucharu Polski Jachtów Kabinowych, właśnie z racji wspomnianych ograniczeń, były pierwszymi zawodami tego cyklu w tym roku. Nic dziwnego, że „wyposzczeni” długim oczekiwaniem na możliwość startu żeglarze, wyjątkowo licznie zjechali na włocławskie zawody. Dodatkowym atutem do udziału w zawodach we Włocławku jest fakt, iż posiadają one wysoki ranking cyklu PPJK. Nie dziwi zatem fakt, że zwyczajowo na tych zawodach obecny jest Wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Jarosław Bazylko, (występujący w zasadzie w potrójnej roli – oprócz już wymienionej funkcji jest on jednocześnie Prezesem cyklu PPJK, wchodzi także w skład Komisji Sędziowskiej regat. O randze zawodów ANWIL CUP świadczyć może także fakt sobotniej „wizytacji” regat przez Tomasza Chamerę, Prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego.

Na starcie regat stanęło 40 załóg z ponad setką zawodników na pokładach. Tu warto wymienić kilka nazwisk, bowiem w regatach we Włocławku startuje cała plejada znakomitych żeglarzy z czołówki rankingu cyklu Pucharu Polski Jachtów Kabinowych jak i innych. Szczególnie liczna grupa takich zawodników pływa w klasie MICRO. Jest to Piotr Tarnacki (dziewięciokrotny Mistrz Świata w tej klasie i Rafał Moszczyński Mistrz Europy i Grzegorz Banaszczyk uczestnik wielu międzynarodowych regat, w których odnosił sukcesy w randze mistrza lub wicemistrza świata. Ale i w innych klasach znajdziemy na liście startowej ANWIL CUP nazwiska żeglarzy, którzy wnieśli niemały wkład w rozwój tej dyscypliny w Polsce – z pewnością najbardziej utytułowanym z nich jest Piotr Adamowicz ,który ma na koncie ponad 650 startów w regatach różnej rangi, we Włocławku też wielokrotnie stawał na podium i to na jego najwyższym stopniu.Wróćmy do regat, zawodnicy ścigali się w trzech zaliczanych do Mistrzostw klasach: T-1, T-2 i T-3 oraz w klasie OPEN i MICRO. Przez trzy dni trwania zawodów rozegrano 7 wyścigów. Dwa z nich - pierwszego dnia regat - na naprawdę długim, liczącym dobrze ponad 20 km dystansie. Te wyścigi były sporym wyzwaniem dla uczestników, tego dnia bowiem wiał bardzo silny wiatr, wzbudzający wysoką falę na wodach zalewu, co było dodatkowym utrudnieniem w żegludze, a to weryfikowało umiejętności zawodników jak i przygotowanie sprzętu. „Bilans strat” tego dnia to dwa złamane maszty, urwany ster, trzech żeglarzy poza burtą swoich jachtów – tu od razu trzeba pokłonić się nisko służbom zabezpieczenia regat- ratownikom włocławskiego WOPR wspieranych przez junaków z OSP Kłodawa, którzy w niezwykle profesjonalny (szybki, kompetentny i skuteczny) sposób udzielali pomocy poszkodowanym.

Następne dni zawodów przebiegały zgoła odmiennie. Drugiego dnia wiatr,głównie z kierunku południowego, był co prawda znacznie słabszy, ale za to niezwykle „chimeryczny” - zmieniał kierunek, potrafił odkręcić się nagle o 180 stopni. A to powodowało określone perturbacje - tego nie lubi żaden żeglarz, ani żaden sędzia, ani żaden z kolegów z obsługi trasy, bo ciągle trzeba korygować ustawienie bojek, przerywać wyścigi i zaczynać od początku... Ale udało się przeprowadzić 4 pełne wyścigi.

Obraz zawodów trzeciego dnia był jeszcze bardziej odmienny od poprzedzających. Z uwagi na fakt, że była to niedziela wyborcza w Polsce (wybory prezydenckie) – wszystkim zależało, aby jak najszybciej dokończyć zawody, tak, aby spokojnie można było wrócić do swoich miejsc zamieszkania i mieć możliwość glosowania. A tu jak na złość wiatr siadł, nie ułatwiał też sprawy lejący się z nieba żar... dość powiedzieć, że z trudem udało się rozegrać jeden wyścig, aby „wyrobić” się w czasie.
Potem już poszło sprawnie, Komisja Sędziowska szybko podsumowała wyniki, wydrukowano dyplomy, można było wręczyć laury zwycięzcom. Ręcznie wykonane, szklane puchary wręczył Jarosław Chmielewski, Członek Zarządu ANWIL SA, (który jak już wspomniano także otwierał regaty).

Zwycięzcy w klasach T-1, T-2 i T-3 otrzymali puchar, medale i dyplomy, a przede wszystkim tytuły Mistrzów Polski (będą potwierdzone pod koniec roku Certyfikatami PZŻ). Otrzymali też skromne nagrody finansowe. Zwycięzcy w klasach MICRO I OPEN zdobyli podobne laury, ale bez mistrzowskiego tytułu. Tradycyjnie rozlosowano kilkanaście nagród rzeczowych wśród uczestników mistrzostw.
Regaty ANWIL CUP, obok wymiaru mistrzowskiego, mają też dodatkowy wymiar, może nie rywalizacji, ale prestiżowego aspektu. Jest nim statuetka memoriałowa im, Jerzego Fijki, byłego redaktora naczelnego miesięcznika ŻAGLE, pomysłodawcy Długodystansowych Mistrzostw Jachtów Kabinowych. Statuetka ta przyznawana jest uznaniowo przez jej fundatora redakcjęmiesięcznika ŻAGLE i osobiście wręcza ją co roku Waldemar Heflich, Redaktor Naczelny pisma. W tym roku pamiątkowa statuetka powędrowała do młodej, ale niezwykle utalentowanej żeglarki Oliwii Feret, która wykazała się wysokim kunsztem wygrywając klasę T-1, gromadząc na swoim koncie najmniejszą ilość punków „karnych” w klasyfikacji.
Na zakończenie Mistrzostw miała tez miejsce miła uroczystość. Otóż wymieniony już Waldemar Heflich, przekazał na ręce Komandora YACHT CLUB ANWIL Wojciecha Wareckiegopamiątkowy medal miesięcznika ŻAGLE wydany z okazji 60-cio lecia tego pisma. Włocławski klub otrzymał to honorowe wyróżnienie za kilkudziesięcioletnią doskonałą współpracę ŻAGLAMI i wkład w rozwój żeglarstwa w Polsce, w tym miedzy innymi za organizacje takich przedsięwzięć jak regaty ANWIL CUP.Dziękując za wyróżnienie, Komandor Wojciech Warecki przyznał, żeodbiera to jako uznanie tak dla klubu jak i dla wieloletniego sponsora, firmy ANWIL S.A., „która od początku jest z nami”.

(Inf. prasowa Andrzej Spychalski, rzecznik regat)

Fotorelacje


Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz