Zamknij [X]

MGKS Kujawiak Lumac Kowal – Orlęta Aleksandrów Kujawski 1:4 w 7. kolejce IV ligi

2018-09-22 07:17:56, Maciej Kowalczyk

W miniona niedzielę na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Kowalu przy ul. Dobiegniewskiej w derbowym pojedynku 7. kolejki o mistrzostwo IV ligi kujawsko-pomorskiej gospodarze podejmowali wicelidera grupy drużynę Orląt z Aleksandrowa Kujawskiego.

Goście do Kowala przyjechali w roli faworyta, ale gospodarze podbudowani cennym zwycięstwem w Toruniu z Pomorzaninem uwierzyli w siebie, i chcieli za wszelką cenę sprawić swoim kibicom i działaczom miłą niespodziankę. Ale jak już wiadomo, sensacji w Kowalu nie było. Wicelider pewnie pokonał gospodarzy 4:1. Choć do 74 minuty wynik na boisku był remisowy. Dopiero w końcówce przyjezdni strzelając trzy bramki podkreślili swoją wyższość  i aspirację awansu do 3 ligi. Kujawiak wystąpił w osłabieniu. Z uwagi na kontuzje pauzował grający trener Dawid Kwiatkowski i Łukasz Grube. Nie miał takiego problemu trener gości Radosław Wróblewski wystawiając najbardziej optymalny skład.

Mecz poprowadziła trójka arbitrów z KS Lipno, jako główny: Adam Kraśnicki, na liniach asystowali: Jarosław Bartczak i Mariusz Pyszorski. Derby w Kowalu były w miarę wyrównane do przerwy, choć Witucki był bliski zdobycia dwóch goli - w 15, 18 i w 26 minucie. W pierwszym przypadku z przewrotki, a w drugim nie zdołał pokonać z 3 metrów Tomasza Wojnowskiego, który popisał się super obroną, posyłając piłkę na rzut rożny. W trzecim przypadku strzelił z główki, ale i tym razem piłka prawie, że otarła się o lewy słupek. Trzeba przyznać, że goście grali szybką piłkę, grali przebojowo i agresywnie. Po dwóch, trzech atakowali kowalskich piłkarzy, którzy w ostateczności popełniali błędy i nie wyprowadzali kotrataków.

W 32 minucie po składnej akcji goście wyszli na prowadzenie. Gola z główki strzelił Sebastian Śmieszny po wrzutce piłki z rzutu rożnego przez Adama Młodzieniaka z prawej strony boiska.

Gospodarze odpowiedzieli dwie minuty później. Pięknym strzałem w prawe okienko z narożnika pola karnego popisał się Bartosz Śmigiel, którego dokładnym podaniem obsłużył Witold Jakubowski. W 39 minucie żółtą kartką został ukarany Damian Ratajczyk, który był faulowany, ale sędzia nie odgwizdał rzutu wolnego, co wywołało oburzenie u pokrzywdzonego, więc za krytykę decyzji sędziego zobaczył żółtą kartkę. Wynik do przerwy nie uległ zmianie mimo doliczenia 1 minuty.

Od początku drugiej polowy trener gości dokonał pierwszej zmiany, Michała Żuchowskiego zmienił Maciej Gawroński. Z pierwszym gwizdkiem drugiej odsłony w dalszym ciągu stroną dominującą byli goście. Choć podopieczni Dawida Kwiatkowskiego nie złożyli broni, od czasu do czasu kontratakując bramkę Migdalskiego. Gra w większości czasu toczyła się z jednej i drugiej strony w środkowej części boiska. Choć w 53 minucie kolejną super obroną popisał się w bramce Kujawiaka Wojnowski, broniąc w sytuacji sam na sam strzał z 8 m Wituckiego. Piłka po sparowaniu wyszła na przedpole, a dobitką chciał zdobyć gola Młodzieniak. ,Piłka po rykoszecie od nogi Markowskiego wyszła jednak na rzut rożny. W 58 minucie drugiej zmiany dokonał trener Orląt i Adama Młodzieniaka zastąpił Miłosz Sadowski.

Minutę później soczystym strzałem z 25 m popisał się Śmigiel, ale Migdalski z problemami wybił piłkę przed siebie. Dopadł do niej Szymczak, lecz był na pozycji spalonej. W 61 minucie boisko w Kujawiaku opuścił Bartosz Śmigiel, za którego wszedł Maciej Lewandowski. W 65 ' w drużynie gości  trener dokonał trzeciej zmiany, za Mariusza Żywicę wszedł Dominik Smołko. W 74' drugiego gola dla gości zdobył w zamieszaniu podbramkowym Patryk Nowicki, który z 2 metrów skierował piłkę do bramki. Ta bramka była pokłosiem wrzutki z prawej strony boiska w wykonaniu Bihusa, ale piłki przechodzącej na 5 metrze wzdłuż bramki nikt nie opanował. Za to z lewej strony pola karnego doszedł do niej Smołko i ponownie wrzucił ją na długi słupek, gdzie Nowicki skierował ją do bramki. Obrońcy Kujawiaka reklamowali, że zdobył ją ręką, ale sędzia był innego zdania, i za krytykę tej decyzji Piotr Szablewski zobaczył żółtą kartkę. Goście poszli za ciosem i zaledwie 2 minuty później składną akcją podwyższyli na 3:1. Szybki Witucki pociągnął lewą stroną  kontratak, mijając bez problemu Szablewskiego, następnie wrzucił piłkę w pole karne do zamykającego akcję Nowickiego, który soczystym strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce. W tym przypadku również za krytykę decyzji sędziego Kamil Malinowski w Kujawiaku ukarany został żółtą kartką. 

W 77 minucie Kwiatkowski dokonał podwójnej zmiany, Mikołaja Jakubowskiego zmienił młodszy brat Robert, a za Malinowskiego wszedł Mateusz Jakubowski. W 83 minucie trener gości dokonał ostatniej zmiany, za Wituckiego wszedł Radosław Kuzimkowski. Minutę później wynik spotkania po stałym fragmencie gry główką ustalił Miłosz Sadowski, asystę zaliczył Dominik Smokło. Mimo doliczenia 4 minut wynik nie uległ zmianie. Goście zasłużyli na wygraną, grali zdecydowanie mądrzej i przede wszystkim skuteczniej. Derby w Kowalu oglądała liczna grupa kibiców z Aleksandrowa Kujawskiego, którzy w odróżnieniu od miejscowych opuszczali stadion w radosnym nastroju. W najbliższą sobotę 22 września o godz. 15:00 Kujawiak jedzie do Chełmży na mecz 8. kolejki o mistrzostwo IV ligi z Legią Chełmża, która ligowe spotkanie przegrała na wyjeździe z Cuiavią Inowrocław 2:1.

 

Kujawiak Lumac Kowal: Dawid Kwiatkowski - trener

Rezerowi: M. Bednarski, J. Frank, M. Lewandowski, M. Jakubowski, R. Jakubowski,

 

Orlęta Aleksandrów Kuj. Radosław Wróblewski - trener

Migdalski - Bihus, Smieszny, Brzeziński, Dryps - Żywica (65' Smołko), Wojnowski, Żuchowski (46' Gawroński), Młodzieniak (58' Sadowski), Nowicki - Witucki (83' Kuzimkowski)

Tekst i fot. Wojciech Nawrocki

Fotorelacje


Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz