Czy Jarosław Chmielewski jest kandydatem na prezydenta? - pyta PO

2018-07-13 14:08:02, Maciej Kowalczyk

Kandydatura Jarosława Chmielewskiego znalazła się pod ostrzałem PO w związku z objęciem przez niego stanowiska wiceprezesa jednej ze Spółek Skarbu Państwa. Posłowie Tomasz Lenz i Arkadiusz Myrcha, oraz radna Agnieszka Chmielewska zarzucali też działaczom PiS działania na szkodę miejskich ( i nie tylko) inwestycji.

Działacze Platformy odnieśli się do "Konwoju Wstydu" jakim w ostatnim czasie partia zwracała uwagę Polaków na wysokie wynagrodzenia urzędników państwowych, w czasie obecnych rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Zobaczyliśmy gigantyczne zarobki, sięgające często, w skali roku, milionowych kwot. (...) Jest to zwyczajny skok na pieniądze Polaków - mówił poseł Myrcha - Z przykrościa mówimy, że Włocławek także stał się ofiarą sitwy Jarosława Kaczyńskiego.

Bezpośrednio odniósł się do  Jarosława Chmielewskiego, kandydata PiS na fotel prezydenta miasta. Zwracał uwagę na niedawne słowa prezesa Kaczyńskiego o tym, że wśród kandydatów na stanowiska samorządowe przedstawionych przez PiS nie pojawią się osoby (m.in.) pracujące w spółkach zarządzanych przez państwo. Czy wobec tego Jarosław Chmielewski wciąż jest kandydatem na urząd? - pytali członkowie Platformy. Poseł Lenz pytał zaś o kompetencje wiceprezesa:

Pan Jarosław Chmielewski zarabia prawdopodobnie około 30 tysięcy złotych. Jaką wiedzą, jakie umiejętności, posiada działacz PiSu Jarosław Chmielewski, żeby dostawać tyle pieniędzy.?

Nie zabrakło także odniesień do aktualnej sytuacji w radzie miasta. 

Niestety rozgrywki polityczne przeniosły się na grunt miejski. Nie ma rozwoju, nie ma pracy dla mieszkańców, nie ma podejmowanych decyzji dla dobra mieszkańców. - mówiła radna Agnieszka Chmielewska - Niestety nie dzieją się rzeczy zaplanowane w budżecie, które poprawiłyby sytuację w mieście. Chociażby z mieszkaniami komunalnymi. Jest stagnacja na życzenie części radnych, którzy blokują te wszystkie działania.

Tomasz Lenz skrytykował też bezpośrednio posłankę Pawa i Sprawiedliwości Joannę Borowiak. Zarzucił jej brak zapowiedzianej walki o pieniądze na modernizację włocławskiego dworca, oraz remont tamy. Pytał także o obwodnicę Brześcia.

Podpisała Pani porozumienie z lokalnym samorządem, gdzie zadeklarowała Pani,że będą w budżecie państwa pieniądze na obwodnicę Brześcia Kujawskiego. Chciałem zapytać gdzie są te pieniądze? Nie ma. - przekonywał poseł.

Na zarzuty odpowiedział szybko sam Jarosław Chmielewski:

Nie mam zamiaru zrezygnować z kandydowania na prezydenta naszego miasta. - mówi krótko

Przewodniczący włocławskich struktur PiS odniósł się także do pozostałych zarzutów sformułowanych na konferencji, w tym tych dotyczących posłanki Borowiak:

Nie kto inny jak wiceszef Platformy Obywatelskiej z tego województwa, który był niegdyś wiceministrem odpowiedzialnym za drogi, właśnie skasował tę obwodnicę Brześcia Kujawskiego. Doprowadził do tego, że Platforma mówiła wiele o tym, że chce zrobić, ale potem ich czyny pokazywały na coś zupełnie innego.

W naszych materiałach wideo można zapoznać się z zapisem konferencji Platformy Obywatelskiej, znajdziecie tam także odpowiedź radnego Chmielewskiego.

 

 

Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz