Tegoroczna zima zaskoczyła skalą mrozów i śniegiem. Zapewne jeszcze przez kilka dni większość kraju będzie zmagać się z chłodną i śnieżną aurą. Temperatury znacznie poniżej zera spowodowały, że liczne jeziora pokryły się lodem. Ten pojawił się także na rzekach. Nie inaczej jest na Zbiorniku Włocławskim, gdzie w pogotowiu czekają lodołamacze.
W sezonie zimowym 2025/2026 Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie rozpoczęły zimową osłonę przeciwpowodziową już od 1 grudnia. W bazie we Włocławku dyżur pełni 8 lodołamaczy (w tym nowoczesne jednostki wielofunkcyjne), które są w stanie gotowości do 15 marca (z możliwością przedłużenia lub skrócenia w zależności od pogody i sytuacji hydrologicznej).
Decyzja o uruchomieniu akcji lodołamania zapada, gdy obserwuje się intensywny rozwój zjawisk lodowych, prognozowane jest ruszenie lodu z górnych partii rzeki lub tworzy się zagrożenie zatorowe. Lodołamacze wyłamują wtedy rynnę spływową o szerokości pozwalającej na swobodny odpływ kry – potrafią radzić sobie z lodem do ok. 70 cm grubości. Przeciętna prędkość pracy to 10–15 km na dobę.
Póki co jednak włocławskie lodołamacze pozostają w porcie. Jak tłumaczy Kierownik Stopnia Wodnego we Włocławku Grzegorz Wesołowski, na razie działania związane z lodołamaniem nie są planowane. Utrzymujące się w ciągu dnia ujemne temperatury powodują, że kruszenie ludu w tych warunkach mogłoby doprowadzać do zamarzania kry w rynnie spływowej.
Żeby uruchomić lodołamanie muszą zaistnieć pewne warunki. (...) Pierwszy to jest oczywiście dodatnia temperatura powietrza, przynajmniej w dzień. Drugi warunek to odpowiednia ilość wody dopływającej do zbiornika włocławskiego, dlatego, że lodołamanie bez spławiania lodu przez jaz mija się z celem. Żeby było efektywne i przyniosło jakieś pozytywne rezultaty, jednocześnie przez stopień wodny musi być spławiany lód. Ten lód może być spławiany tylko, jeśli mamy dostateczną ilość wody – tłumaczy.
Jak dodaje do efektywnej pracy lodołamaczy konieczne jest zaistnienie jeszcze jednego warunku – wiatr nie powinien wiać od strony zachodniej. Silne podmuchy takiego wiatru powodują, że kra nie chce spływać przez jaz zapory.
Czy włocławskie lodołamacze wyruszą na Wisłę? To pokaże przyszłość. Według synoptyków ocieplenie ma nadejść w drugiej połowie tygodnia.

Komentarze (0)