Zamknij [X]

"Pociotki" przed sądem. W trybie wyborczym

2018-10-10 20:02:09, Maciej Kowalczyk

Jacek Kuźniewicz podczas konwencji wyborczej Komitetów Wyborców "Postaw Na Włocławek" powiedział między innymi, że prezydent Marek Wojtkowski w Urzędzie Miasta zatrudnia "pociotki". Te słowa nie pozostały bez odpowiedzi. Urzędujący prezydent zdecydował się na pozew w trybie wyborczym.

Dziś w Sądzie Okręgowym przy ul Długiej odbyła się rozprawa na której miała zapaść decyzja, czy i w jakiej formie Marek Wojtkowski może liczyć na zadośćuczynienie za słowa z konwencji wyborczej. Co ciekawe, jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy Jacek Kuźniewicz przyznał, że te akurat słowa, wypowiedziane podczas trzydziestominutowego wystąpienia, były niepotrzebne. Mówiąc je chciał podkreślić, jego zdaniem, niekompetencję urzędników jakich, zatrudnia prezydent Wojtkowski. Nie chciał sugerować nepotyzmu, jaki rzekomo miałby panować w ratuszu. Dlaczego więc te słowa padły? 

Szanowni państwo wiecie jak to jest. Konwencja wyborcza. Są emocje, są wiwaty tłumu - tłumaczył wystąpienie emocjami - To określenie może było niestosowne w takim wymiarze. 

Prezydent Marek Wojtkowski za słowa, które padły pod jego adresem zażądał przeprosin i sprostowania nieprawdziwych informacji, występując do sądu w trybie wyborczym powołując się na artykuł 111 kodeksu wyborczego. Mówi on o rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji na temat kandydata.

Marek Wojtkowski żądał od Jacka Kuźniewicza sprostowania i przeprosin na łamach lokalnych mediów. Zarówno prasy tradycyjnej, jak i portali internetowych, na których oglądać było można relację na żywo z konwencji. Ponadto Jacek Kuźniewicz miał przeprosić prezydenta osobiście, pojawiając się w jego gabinecie przy Zielonym Rynku. Urzędujący prezydent skorzystał także z możliwości domagania się przekazania kwoty na cele charytatywne, tym razem Jacek Kuźniewicz miał przekazać 10 000 zł na rzecz Fundacji Eurointegracja. Sam prezydent nie ukrywał, że pozew jaki złożył ma też na celu spowodowanie, aby trwająca kampania wyborcza była prowadzona w sposób "godny":

Sfera publiczna jest tą dziedzina funkcjonowania państwa, która wymaga szczególnych predyspozycji etycznych. Jeśli prowadzimy kampanię, trzeba być odpowiedzialnym za słowa i w związku z tym, jeśli coś mówimy, to nie możemy sobie rzucać słów na wiatr, a oskarżenia, które padły z ust mojego kontrkandydata są po prostu nie do przyjęcia. Nie do zaakceptowania dla mnie - Jak tłumaczył, to spowodowało złożenie pozwu.

Sąd uznał racje prezydenta, jednak postanowienie sądu nie objęło całości żądań postawionych przez Marka Wojtkowskiego. Tak wiec, Jacek Kuźniewicz ma opublikować sprostowanie i przeprosiny na obu stronach internetowych, na których dostępna była transmisja online z konwencji. Jednocześnie sąd nie przychylił się do żądania opublikowania przeprosin na łamach prasy tradycyjnej i nie wezwał też Jacka Kuźniewicza do przeprosin osobistych. Ponadto oddalił też żądanie przeznaczenia 10000 zł na rzecz Fundacji Eurointegracja. 

Marek Wojtkowski nie będzie odwoływał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, podobnie Jacek Kuźniewicz nie zamierza odwoływać się od sądowego postanowienia i ma zamiar je wypełnić. Niemniej uważa dzisiejszy werdykt za swoje zwycięstwo. Kładąc nacisk na to, sąd oddalił żądania prezydenta w znacznej części. 

Więcej w materiale wideo:

Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz