Mandat karny za brak pasów był jego pierwszym problemem. Kolejne z nich są dużo poważniejsze, bo kierując toyotą popełnił przestępstwa drogowe. To nie koniec, bo był poszukiwany nakazem doprowadzenia do zakładu karnego na najbliższe trzy miesiące.
Wczoraj (12.03.2026) policjanci włocławskiej „drogówki: na ulicy Kapitulnej zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę toyoty. Powodem kontroli było to, że kierujący nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Samochodem kierował 41-letni mieszkaniec Włocławka. Za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa został ukaranym mandatem karnym i punktami.
W trakcie dalszej kontroli drogowej okazało się jednak, że to nie wszystkie drogowe grzechy zatrzymanego. Podczas sprawdzenia w policyjnym systemie wyszło na jaw, że mężczyzna ma cofnięte uprawnienia zgodnie z decyzją wydaną przez Prezydenta Miasta Włocławek, co jest przestępstwem zagrożonym karą do 2 lat pozbawienia wolności. Ponadto policjanci przebadali go alkomatem, który wykazał, że kierowca był trzeźwy. W trakcie rozmowy z mężczyzną zauważyli jego dziwne zachowanie. W związku z tym mężczyzna został poddany badaniu narkotestem, który wykazał w jego organizmie obecność amfetaminy. Policjanci postanowili więc sprawdzić, czy kierujący nie ma jakiś niedozwolonych substancji. W trakcie przeszukania mężczyzny w kieszeni spodni znaleźli woreczek z zawartością białego proszku – tester narkotykowy wykazał, że była to niewielka ilość amfetaminy.
To jednak nie był koniec, bo w systemie widniał zapis o nakazie doprowadzenia 41-latka do zakładu karnego na najbliższe trzy miesiące wydanym przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku.
W związku z ujawnionymi przestępstwami kierowca został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Wcześniej, przed osadzeniem od mężczyzny pobrano krew do badań laboratoryjnych na zawartość narkotyków. Od wyników tych badań uzależniony jest dalszy tok postępowania sprawie prowadzenia pojazdu pod wpływem działania środków odurzających.
Natomiast za posiadanie środka zakazanego ustawą o narkomanii już usłyszał od śledczych zarzut i może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj (13.03.2026) prosto z policyjnej celi trafił on do zakładu karnego, gdzie będzie oczekiwać na podjęcie decyzji przez sąd o dalszym jego losie.
źródło: KMP Włocławek
Komentarze (0)