Przez całą niedzielę Włocławek pulsował w rytmie czerwonego serca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Koncerty, różnorakie atrakcje, blisko 500 wolontariuszy na ulicach miasta, ale nade wszystko mnóstwo pozytywnej energii i ludzi, którzy chcą pomóc innym.
Jak co roku z okazji wielkiego finału największej orkiestry świata we Włocławku nie brakowało atrakcji. Już o 10 na trasę wyruszyli uczestnicy biegu „Policz się z cukrzycą” i wystartowało miasteczko WOŚP na placu Wolności. W rytmie orkiestry zagrał tego dnia także BioJarmark, gdzie wolontariusze mogli liczyć na ciepłego, bezalkoholowego oczywiście, grzańca.
Tego wyjątkowego dnia z WOŚP zagrały także włocławskie muzea i morsy, które jak co roku wypuściły „ Światełko do nieba z przerębla”. Choć ta niedziela, tak jak większość dni tej zimy postraszyła mrozem, to włocławskie morsy nie przejęły się tym zbytnio rozgrzewając atmosferę nad jeziorem Czarnym.
Gorąco było także na ulicach miasta po których krążyli wolontariusze z puszkami i czerwonymi serduszkami, które szybko pojawiały się na kurtkach darczyńców. Po 17:00 ruszyły koncerty z udziałem gwiazd: Nity oraz Oskara Cymsa, którzy jeszcze mocniej rozgrzali włocławską publiczność. Zwieńczeniem tego magicznego dnia było spektakularne „Światełko do nieba”, które rozświetliło noc na włocławskich bulwarach o 20:00.
Przez cały dzień gwarno było w sztabie włocławskiej orkiestry, który w tym roku znajdował się w gościnnych murach „Browaru B.”. To tu co chwila pojawiali się kwestujący wolontariusze by rozliczyć się z zebranych środków. To tu także mogli zjeść gorącą zupę i napić się gorącej herbaty.









Komentarze (0)