Gość znad morza we Włocławku

2021-01-05 13:01:43, Q4.pl

W ubiegłą sobotę, dyżurny Straży Miejskiej otrzymał bardzo nietypowe zgłoszenie. Według pracownika włocławskiej tamy, na betonowym nabrzeżu znajdować się miała foka. Funkcjonariusze po dotarciu na miejsce potwierdzili obecność morskiego podróżnika, a nawet zrobili mu zdjęcie.

Strażnicy, zaraz po potwierdzeniu tej niecodziennej dla nich sytuacji, od razu postanowili powiadomić Schronisko dla Zwierząt we Włocławku, oraz Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego na Helu.

Niestety, zwierzę nie spędziło w naszym mieście zbyt wiele czasu; zaraz po pojawieniu się funkcjonariuszy Straży Miejskiej i udokumentowaniu przez nich zdarzenia, gość znad Morza Bałtyckiego wskoczył do rzeki.

Foka wykonała po kilku chwilach zwrot, wskoczyła do rzeki Wisła, no i najpewniej odpłynęła, ciekawe w którym kierunku. Na tym zakończyliśmy to zgłoszenie, mając jednak nadzieję, że foka wróci do swojego naturalnego środowiska. - mówi st. inspektor Dariusz Rębiałkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej we Włocławku.

Najprawdopodobniej, zwierze było przedstawicielem gatunku fok szarych, której obecna populacja w Bałtyku szacowana jest na około 20 tys.

Nie jest to także pierwszy przypadek foki szarej w naszym mieście. Po raz ostatni miało to miejsce w 2002 roku, kiedy to jeden z pracowników elektrowni wodnej zauważył zwierzę w okolicach Krzyża Ks. Jerzego Popiełuszki.

W przypadku wydarzenia sprzed 19 lat, specjaliści z Helu nie planowali schwytania zwierzęcia, bądź zmuszenia go do przeniesienia się na inny teren. Według ich zaleceń, foka została objęta ochroną lokalnych wolontariuszy, w celu zapewnienia jej spokoju, oraz ochrony przed ewentualnymi atakami mieszkańców. Interwencja pracowników Fokarium ma miejsce tylko wtedy, gdy foki są ranne, bądź chore i nie mogą samodzielnie przetrwać.

Komentarze (0)


Dodaj swój komentarz